To że Londyn parkami stoi wiedziałam. Ale nie spodziewałam się, że zrobią na nas aż takie wrażenie. W zasadzie cały nasz pobyt moglibyśmy w nich przesiedzieć – piknikować, karmić wiewiórki (choć podobno się nie powinno) i kaczki, oglądać rośliny, biegać za psami, bawić się na placach zabaw. W sumie w parkach spędziliśmy dwa z niecałych 4 dni, które spędziliśmy w stolicy Wielkiej Brytanii.
Kategoria:
Wielka Brytania
Londyn. TOP 5 dla dzieci i to za darmo!
przez Basia||Podróże Hani
napisane przez Basia||Podróże Hani
Tak, wiem. O Londynie wszyscy już wszystko wiedzą. Dlatego nie będę pisała o oczywistościach typu Big Ben, czy Tower (kurcze, nie byliśmy). Napiszę jakie atrakcje sprawdziły się nam z naszą rezolutną niemal 5-latką i prawie 2-letnim rozrabiaką (nie wszystkie się pokrywają). Ważne! Nasz pobyt w Londynie był bardzo niskobudżetowy, płatne atrakcje nas tym razem nie interesowały. Co nam (i dzieciom) się podobało?
11 miejsc, które sprawiły, że zapamiętamy Edynburg
przez Basia||Podróże Hani
napisane przez Basia||Podróże Hani
Przyznaję, że prawie dwa tygodnie w Edynburgu to był super spędzony czas. Wiadomo, gdybyśmy się postarali to w tym czasie zwiedzilibyśmy całą Szkocję. My tymczasem szwędaliśmy się po mieście, w niektórych miejscach byliśmy po kilka razy. A i tak wszystkiego nie zobaczyliśmy! Część, sprytnie, zostawiliśmy sobie na kolejną wizytę. No bo przecież jeszcze tam wrócimy, prawda? Ciekawe czy odpowiedź Łucji i Łukasza, którzy nas gościli, jest równie twierdząca 😉 Przyznaję, że dzieciaki momentami dawały cioci lekko do wiwatu, ale cóż… przecież sama nas zapraszała 😉 Wróćmy jednak do Edynburga. Jest w nim coś godnego uwagi? Ano jest! I to tyle, że spokojnie można spędzić tam intensywny turystyczny tydzień, jak nie dwa. Serio. My nie przesadzaliśmy (choć Kamil oczywiście ma nieco inne niż ja zdanie), ale zobaczyliśmy naprawdę sporo (sami się przekonacie, gdy w końcu zasypię was edynburgsko-londyńskimi tekstami). Dziś przedstawiam wam moje TOP 11 Edynburga, czyli miejsca, które każdy szanujący się turysta powinien zobaczyć (ja wszystkiego nie widziałam…). Wiem, że trochę dziwnie, ale naprawdę nie umiałam się ograniczyć do wskazania jedynie 10 (i tak część atrakcji zostawiłam sobie na wpis pod kątem najmłodszych turystów). Kolejność opisywania poszczególnych atrakcji jest zupełnie przypadkowa.
Starsze wpisy
