O wystawie w muzeum w nikiszowskim Maglu już pisałam tutaj (niestety już nie można jej oglądać). Dziś będzie o samym Nikiszowcu – chyba najbardziej znanym śląskim osiedlu. Tam swoje filmy kręcił Kazimierz Kutz, stąd pochodzą artyści Grupy Janowskiej (znacie?), to osiedle jest w końcu jednym z filarów Szlaku Zabytków Techniki. W ciągu kilku ostatnich lat wiele się tam zmieniło, klimat górniczego osiedla jednak pozostał (a może stał się jeszcze bardziej zauważalny?).
Szlak Zabytków Techniki
Atrakcje na niepogodę – śląskie. Co zobaczyć jesienią na Śląsku i w okolicy.
Tak jak obiecałam, zaczynamy prezentację zimowych atrakcji dla rodzin z dziećmi. Na dobry początek województwo, które znam najlepiej, a więc śląskie. Przedstawiam wam moje subiektywne zestawienie atrakcji dla dzieci na niepogodę (kolejność alfabetyczna).
Browar Żywiec – czy można go zwiedzić z dzieckiem?
Na pierwsze prawdziwe wakacje przyszedł czas kiedy Hanka miała 4,5 miesiąca. Za cel wzięliśmy najbliższe nam góry, a więc Beskidy. W przytulnej agroturystyce w Istebnej byliśmy sami. Kiedy gospodarze dowiedzieli się, że przyjedziemy z niemowlakiem bardzo się postarali i… nagrzali nam pokój prawie do 30 stopni! Nie ma jak w środku zimy spać przy otwartym oknie 🙂
W ciągu chyba tygodniowego pobytu Hania nie tylko pochodziła po górach, ale odwiedziła też… browar. O dziwo do Browaru w Żywcu wpuszczane są wszystkie dzieci (w tyskim osoby poniżej 18 roku życia są odprawiane z kwitkiem). Nie mogą wejść (a w naszym przypadku – być wniesione;p) jedynie do hali produkcyjnej, ale do niej kupuje się oddzielny bilet.
Mała była dla zwiedzającej z nami grupy turystów nie mniejszą atrakcją niż sam browar (dziwnie się czułam, bo widziałam, że ukradkiem robią nam zdjęcia komórkami…). A ten jest naprawdę warty obejrzenia – i nie polecam go jedynie dlatego, że w pracy zajmuję się promocją turystyki w województwie śląskim 🙂
Turysta odwiedzający żywiecki browar ogląda multimedialne wystawy poświęcone sposobowi wyrobu złocistego trunku, ale także historii Browaru, Żywca i rodziny Habsburgów, w której rękach browar był aż do wojny. Dla młodszych (ale dorośli mają równie wielkie oczy) atrakcją jest przeniesienie się wehikułem czasu na XIX-wieczną żywiecką uliczkę oraz widok linii produkcyjnej z perspektywy… butelki. Sam nowoczesny zakład produkcyjny jest nie mniejszą atrakcją. No i świeże piwo na zakończenie zwiedzania (w cenie biletu, niepełnoletni i – niestety – kierowcy dostają sok).
O tym, że całe muzeum (jak ta nazwa nie pasuje do tego miejsca) jest na naprawdę europejskim poziomie świadczy też fakt, że wychodząc… przechodzi się przez sklepik z pamiątkami. Mała rzecz, a z pewnością niebywale zwiększa przychody ze sprzedaży piwnych gadżetów. No, ale może tylko ja zwracam na takie rzeczy uwagę;p
ps. cała moc atrakcji Hani chyba nie zachwyciła, większość wycieczki… przespała w chuście.
Informacje praktyczne (a jak :)):
Muzeum Browaru Żywiec, ul. Browarna 88, Żywiec, www.muzeumbrowaru.pl
Muzeum czynne od wtorku do niedzieli.
Obiekt leży na Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego.
Bilety najlepiej rezerwować, browar jest naprawdę oblegany.
Spokojnie można polecić to miejsce osobom niepełnosprawnym i obcokrajowcom (przewodnicy, w cenie biletu, oprowadzają wycieczki w kilku językach).
A na koniec pamiętajcie!
