Przyznam się, że nigdy nie przywiązywaliśmy szczególnej wagi do tego w jakich miejscach śpimy w trakcie naszych wyjazdów, szczególnie tych krótkich. Zazwyczaj nasze noclegi mają być w pasującym nam logistycznie miejscu. I tak spędzamy tam mało czasu, bo nasze wakacyjne wyjazdy są raczej aktywne. Dlatego wystarcza nam pokój z wygodnym łóżkiem i aneksem kuchennym. Co innego tym razem… Jurta Osiołkowo miała być idealnym miejscem na weekend w stylu slow.
Polska
Rowerowe śląskie – najlepsze rowerowe trasy dla rodzin na Śląsku i w okolicach
Ostatnie wakacje, z powodu sami wiecie czego, były najbardziej aktywnym czasem w moim życiu. Gdyby rok temu ktoś mi powiedział, że miesięcznie będę z dziećmi wykręcała kilkaset kilometrów (!) po najbliższej okolicy – cóż – parsknęłabym śmiechem. A jednak… W czasach, gdy wszyscy zwrócili się w stronę natury i my prawie zamieszkaliśmy w okolicznych lasach. My i nasze rowery. Dziś przedstawiam wam nasze ulubione śląskie trasy rowerowe. Niektóre z nich przejechaliśmy wiele razy (i w wielu modyfikacjach). Nasze rodzinne trasy rowerowe może nie imponują długością, są za to najeżone atrakcjami. Są pełne miejsc, w których można odpocząć, coś zjeść lub zobaczyć. Jestem pewna, że znajdziecie wśród nich coś dla siebie. To najlepsze trasy rowerowe dla rodzin na Śląsku (na Jurze i w Beskidach w sumie też!). A raczej ich pierwsza partia, po tym sezonie na pewno dodamy kolejne. Plany już są!
Śnieg spadł, górskie miejscowości przeżywają szturm turystów. A może by tam pojechać na sanki na Jurę Krakowsko-Częstochowską? W Olsztynie koło Częstochowy znaleźliśmy i śnieg (kiedy na Śląsku jeszcze go nie było!), i skałki i majestatyczne ruiny zamku w tle. Prawie wszystkie atrakcje Olsztyna mieliśmy na wyciągnięcie ręki. W dodatku bez tłumów, które zawsze są tam wiosną i latem.
Dzieci uwielbiają zwierzęta, a rodzice często szukają miejsc, w których mogą je dzieciom pokazać w jak najbardziej naturalnych warunkach. Dziś wspólnie poszukamy żubrów, których swego czasu na Śląsku było mnóstwo. Mieszkały w starej Puszczy Pszczyńskiej, we włościach pszczyńskich książąt. I dziś też tam są! Gdzie więc na Śląsku można spotkać żubry?
Kamieniołom w Kozach i Hrobacza Łąka – nasze górskie odkrycie 2020 roku
Sama nie wiem dlaczego Hrobacza Łąka (choć wersja Chrobacza Łąka też funkcjonuje) i Kamieniołom w Kozach została przez nas wyszukana w internetach dopiero jesienią 2020 r. Gdybyśmy dotarli tam wcześniej Kozy i okolice na pewno znalazłyby się w przewodniku „Dzieci odkrywają Śląskie”. Trasa z miejscowości Kozy do kamieniołomu i dalej na szczyt Hrobaczej Łąki tak bardzo się nam spodobała, że byliśmy tam dwie niedziele z rzędu. I kolejny raz, już inną trasą (szybszą i łatwiejszą), na samym początku stycznia.
